Miał dwa dożywotnie zakazy i 2 promile. 38-latek z powiatu rzeszowskiego trafił do aresztu
Skrajny brak odpowiedzialności i lekceważenie sądowych wyroków – 38-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego po raz kolejny wsiadł za kierownicę po alkoholu, mimo dwóch dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów. Pijanego kierowcę skutera powstrzymali świadkowie pod jednym ze sklepów w Wysokiej Głogowskiej. Decyzją sądu mężczyzna najbliższe 3 miesiące spędzi w tymczasowym aresztowaniu.
Do zdarzenia doszło w piątek, 24 lipca, około godziny 17:00. Policjanci z Komisariatu w Głogowie Małopolskim otrzymali zgłoszenie o zakłóceniu porządku pod sklepem w miejscowości Wysoka Głogowska.
Awantura o alkohol i przytomna reakcja świadka
Jak ustalili mundurowi, 38-latek przyjechał pod sklep skuterem, aby kupić alkohol. Gdy ekspedientka – widząc stan mężczyzny – stanowczo odmówiła sprzedaży, ten wpadł w furię. Był agresywny słownie, krzyczał i używał wulgaryzmów.
Gdy mężczyzna wyszedł ze sklepu i sięgnął po kluczyki do skutera, reakcją wykazał się jeden ze świadków. Vidząc pijanego kierowcę, stanowczo zabrał mu kluczyki, uniemożliwiając mu kontynuowanie jazdy i stwarzanie zagrożenia na drodze.
Dwa dożywotnie zakazy i 2 promile
Przybyli na miejsce policjanci poddali 38-latka badaniu alkomatem. Urządzenie wykazało 2 promile alkoholu w jego organizmie.
Szybka weryfikacja w policyjnych systemach ujawniła coś jeszcze poważniejszego – mężczyzna posiadał już dwa dożywotnie zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych wydane przez sąd.
38-latek został natychmiast zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. W tym czasie śledczy przesłuchiwali świadków oraz zabezpieczali materiał dowodowy. Po wytrzeźwieniu zatrzymany usłyszał zarzuty:
- prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości,
- niestosowania się do wyroków sądu.
Sąd nie miał wątpliwości – trafił do aresztu
Akta sprawy zostały przekazane do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie. Prokurator uznał, że zachowanie 38-latka stanowi rażące i uporczywe lekceważenie wymiaru sprawiedliwości oraz stwarza realne niebezpieczeństwo dla innych uczestników ruchu.
W sobotę Sąd Rejonowy w Rzeszowie przychylił się do wniosku prokuratury i podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na okres 3 miesięcy. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
