BLOKADY ANTYALKOHOLOWE

Blokady antyalkoholowe uniemożliwiają pijanym kierowcom uruchomienie samochodu. W Polsce trwa debata jak problem kierowców jeżdżących po pijaku rozwiązać. Debata taka prowadzona jest w audycji Polskiego Radia „Wieczorne Polaków rozmowy”. Dyskusja trwa na temat – czy takie rozwiązania sprawdziłyby się w naszym kraju.

Instytut Transportu Samochodowego, w związku z nasilającymi się przypadkami jazdy pod wpływem alkoholu i powodowania w tym stanie poważnych w skutkach wypadków, zorganizował spotkanie z Agnethą Lund, przedstawicielką szwedzkiej firmy produkującej blokady antyalkoholowe.

Podczas spotkania poruszono najważniejsze problemy techniczne, finansowe, organizacyjne dotyczące stosowania blokad i doświadczenia krajów, które już wdrożyły to rozwiązanie. Na spotkaniu obecna była Ilona Buttler, psycholog transportu, która w studiu RDC mówiła o walce z tym problemem. Jak zauważa, w ostatnich latach Polska zaostrzała kary, ale to nie doprowadziło do znaczącej poprawy statystyk. – Działania tradycyjne, na przykład zaostrzanie kar, zaczynają być mało skuteczne, bo nie wpływają na zachowanie kierowców, którzy piją dużo, są uzależnieni od alkoholu lub wcześniej byli karani. Na nich kary nie działają. Tutaj pojawia się miejsce dla blokad antyalkoholowych – mówi Ilona Buttler.

Blokady są połączone z zapłonem silnika. Kierowca, który wsiada do samochodu musi wykonać test trzeźwości. Jeśli go nie zda, silnik nie zapali.
– Jeszcze kilka lat wstecz nie mieliśmy aż tak dużego problemu ze spożywaniem alkoholu, a potem jazdy na podwójnym gazie. Teraz dogoniliśmy już średnią unijną – podkreśliła w RDC Ilona Buttler. A kraje Unii Europejskiej już wprowadzają blokady antyalkoholowe. Prym tu wiedzie Szwecja, która takimi rozwiązaniami interesuje się od 1998 roku. Kierowcy blokady zakładają dobrowolnie. Obecnie wyposażono w nie ponad 70 tys. pojazdów.

Parlament Europejski opowiedział się za wprowadzeniem blokad antyalkoholowych w nowych samochodach i zmniejszeniem prędkości do 30 km/h w miastach po to, żeby ograniczyć śmiertelność wypadków drogowych.

UE powinna dążyć do wprowadzenia obowiązku stosowania blokad antyalkoholowych w nowych samochodach pasażerskich i dostawczych oraz ograniczenia prędkości do 30km/h na obszarze zamieszkałym przez ludzi – wynika z rezolucji przyjętej dziś przez Parlament Europejski.

Posłowie wzywają do opracowania planu na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz zalecają harmonizację przepisów i znaków drogowych, zasad przeprowadzania kontroli technicznych pojazdów oraz ujednolicenia limitów zawartości alkoholu we krwi kierowców.

Celem jest całkowite uniknięcie ofiar śmiertelnych w ruchu drogowym. Rezolucja przyjęta dziś przez Parlament wzywa do podjęcia działań mających na celu w latach 2010-2020 ograniczenie o połowę liczby śmiertelnych wypadków drogowych, zmniejszenia liczby ofiar z obrażeniami zagrażającymi życiu o 40 procent i śmiertelności dzieci (do 14 lat) w wypadkach drogowych o 60 procent. Parlament Europejski proponuje, aby Komisja Europejska powołała w trybie priorytetowym koordynatora UE ds. bezpieczeństwa w ruchu drogowym, którego zadaniem byłoby ułatwianie przygotowywania, wdrażania i egzekwowania strategii bezpieczeństwa ruchu drogowego.

W 2009 r. na europejskich drogach zginęło 35000 osób, a 1,5 miliona odniosło obrażenia, w tym również poważne, często prowadzące do kalectwa – podaje PE. Społeczne i gospodarcze koszty wynikające z wypadków drogowych są ogromne (ok. 130 mld euro w 2009 r.). Do tego dochodzi nieszczęście, żałoba bliskich, cierpienie rannych i dramatyczne chwile w życiu poszkodowanych. Liczba 35 000 ofiar śmiertelnych w ruchu drogowym odpowiada w ruchu lotniczym katastrofie ok. 250 średniej wielkości samolotów z kompletem pasażerów na pokładzie.

Publikacja dofinansowana ze środków Gminy Miasto Rzeszów

Tu możesz zwrócić się o pomoc:
* Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Centrum Leczenia Uzależnień, Rzeszów, ul. Kochanowskiego 17, tel. 17 85 81 181, 17 86 240 18.
* Wojewódzki Ośrodek Terapii Uzależnień w Rzeszowie, ul. Siemieńskiego 17, tel. 17 861 17 44.