Pogotowie MPEC Rzeszów. W pełnej gotowości przez całą dobę

Ponad 251 kilometrów sieci ciepłowniczej,  1997 węzłów ciepłowniczych każdego dnia i każdej nocy jest pod kontrolą pogotowia ciepłowniczego rzeszowskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

Dbają o to by mieszkańcy Rzeszowa mieli ciepło dostarczane do domów bez przerw, nawet w przypadku awarii. Dbają nie tylko o sieci należące do MPEC, ale pomagają i usuwają awarie także tam gdzie administrator budynku, do którego instalacja odbiorcza należy, nie ma odpowiednich fachowców i zwróci się do nas o pomoc – mówi Zenon Rychlicki, dyrektor ds. technicznych MPEC Rzeszów.

Jesteśmy przez 24 godziny na dobę w stałej gotowości. Usuwanie awarii, prace konserwatorskie węzłów cieplnych, objazdy i kontrola sieci napowietrznych, monitorowanie cieków wodnych to nasza codzienność – mówi Krzysztof Pondel, szef rzeszowskiego pogotowia ciepłowniczego. Pogotowie ciepłownicze MPEC nie ogranicza się jedynie do utrzymywania w należytym stanie systemów należących do spółki. Jest gotowe do reakcji także na tych elementach sieci ciepłowniczej, które nie należą do MPEC – wyjaśnia Krzysztof Pondel.

Ekipy pogotowia są częścią Wydziału Dyspozycji Sieci i Pogotowia Ciepłowniczego rzeszowskiego MPEC. Zadania wydziału to nie tylko usuwanie awarii instalacji zewnętrznych i wewnętrznych, węzłów ciepłowniczych czy grupowych i awarii w obcych obiektach to także m. in. nadzorowanie wszystkich obiektów i urządzeń produkujących i przetwarzających energię cieplną, prowadzenie całokształtu spraw i zagadnień związanych z prawidłową pracą systemu ciepłowniczego, bieżąca analiza pogody oraz pracy źródeł – nastawa i korygowanie temperatury i przepływów w źródłach ciepła, prowadzenie na bieżąco analiz pracy sieci i źródeł ciepła.

Infrastruktura ciepłownicza przez cały sezon musi być utrzymywana w należytym stanie. Dotyczy to nie tylko samych urządzeń, ale także ich otoczenia. Do zadań ekip pogotowia ciepłowniczego należy także remontowanie urządzeń systemu ciepłowniczego poza sezonem grzewczym. – Nasze urządzenia muszą być stale w bardzo dobrym stanie, gotowe do pracy tak jak nasze ekipy pogotowia – mówi Krzysztof Pondel.

Podczas niektórych awarii zdarza się wyciek wody z instalacji ciepłowniczych do rzeczek i zbiorników wodnych. – I w takich przypadkach my, media oraz inne służby otrzymujemy mnóstwo telefonów od mieszkańców, że do cieków wodnych przedostaje się zabarwiona woda. Ludzie alarmują o skażeniu – opowiada dyrektor Zenon Rychlicki i wyjaśnia, że woda używana w systemie ciepłowniczym jest celowo zabarwiana. To – po wydostaniu się wody do strumieni i rzek – ułatwia fachowcom stwierdzenie i lokalizację awarii i wycieku. – Barwnik, który znajduje się w wodzie z instalacji ciepłowniczej jest zupełnie bezpieczny dla środowiska. Nie jest skażeniem. Posiada atest Państwowego Zakładu Higieny – zapewnia Zenon Rychlicki.

Bywają przypadki, że podczas awarii konieczne jest spuszczenie części wody do systemu kanalizacji deszczowej i w efekcie do rzek. Takie przypadki także podlegają określonym rygorom. – Woda musi schłodzona i natleniona. Te czynności zawsze wykonujemy. Woda trafiająca z naszej sieci do środowiska jest bezpieczna – kończy Zenon Rychlicki. Ekipy pogotowia ciepłowniczego dbające przez całą dobę o stan systemu i usuwanie awarii składają się najczęściej z sześciu pracowników. To specjaliści monterzy sieci, fachowcy od aparatury kontrolno-pomiarowej oraz elektryk.

Baza pogotowia ciepłowniczego znajduje się w Rzeszowie przy ulicy Kochanowskiego. Tam fachowcy mają do dyspozycji telemetrię czyli całodobowy monitoring sieci cieplnych. W czasie rzeczywistym widzą wszystkie potrzebne dane i mogą wychwytywać nieprawidłowości w pracy sieci ciepłowniczej.